Odpowiedzialność za towar bez tajemnic

Wywiad z Łukaszem Chwalczukiem, partnerem w Kancelarii Iuridica oraz prezesem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracodawców Transportu Nienormatywnego

Udostępnij na ...
19.12.2017

Prezentujemy Wam fragment zarejestrowanej i transmitowanej na targach TransPoland Translogistica 2017 rozmowy o załadunku i rozładunku, kradzieżach na parkingach, rażącym niedbalstwie, ubezpieczeniach i innych kwestiach związanych z odpowiedzialnością przewoźnika za towar. Wywiad przeprowadziła Dorota Syganiec-Marszewska, specjalista ds. komunikacji w TimoCom w Polsce.

 

Udostępnij na ...

09.11.2017, Warszawa.

Dorota Syganiec-Marszewska: Każdego dnia przewoźnicy biorą na siebie ogromną odpowiedzialność przyjmując i przewożąc ładunki. Codziennie ciężar odpowiedzialności nie jest może aż tak odczuwalny, ale jeżeli np. towar zostanie skradziony, uszkodzony sytuacja się zmienia. Powstaje pytanie, czy są jakieś granice odpowiedzialności za towar? A jeśli tak to gdzie? Zacznijmy może od podstaw, tzn.: kiedy przewoźnik odpowiada za towar?

Łukasz Chwalczuk: Przewoźnik odpowiada za ładunek od momentu, kiedy otrzymał towar do przewozu, czyli od kiedy towar jest już załadowany na jego pojazd. Jeśli jest już na naczepie, odpowiedzialność za kradzież towaru, za uszkodzenia, zniszczenie towaru przechodzi na przewoźnika. Bardzo ważna rzecz - przewoźnik biorąc towar do przewozu, zarówno w transporcie krajowym, jak i międzynarodowym, odpowiada na zasadzie ryzyka. Czyli przewoźnik, tudzież jego pracownik, kierowca nie musi być winny, nie musi bezpośrednio wpłynąć na to, że coś się stało z towarem.

DSM: Czyli niezależnie od tego co się wydarzy, czy jako przewoźnik będę kontrolowała sytuację, to ja ponoszę ryzyko.

ŁCH: Dokładnie tak, przepisy regulują to wprost. Przewoźnik odpowiada za swoich pracowników i wszystkie inne podmioty, do których się odwołuje, czyli także za swoich podwykonawców. Proszę zauważyć, że przewoźnik który podzleca ładunek, wybiera sobie podwykonawcę - z kraju lub zagranicy - czasami nie do końca mając świadomość co dana firma sobą reprezentuje. A mimo wszystko bierze pełną odpowiedzialność za to co zrobi jego kierowca lub kierowca jego podwykonawcy. Zarówno w kraju, jak i za granicą.

DSM: A kiedy tak faktycznie ta odpowiedzialność przewoźnika się zaczyna?

ŁCH: To bardzo dobre pytanie, ponieważ przepis mówi wyraźnie „kiedy przewoźnik przyjął przesyłkę do przewozu”. I teraz część firm transportowych błędnie uznaje, że to jest moment, gdy został wystawiony list przewozowy. Tylko, że list przewozowy jedynie (…)

Całość rozmowy jest dostępna w formie video lub w formie tekstowej.

 

Pozdrawiamy, TimoCom Team.

Do góry

Zgadzam się na używanie przez tę stronę plików cookies na potrzeby analityczne oraz do personalizowania treści i reklam. Dowiedz się więcej