Transport Management 12.01.2026
6

Solówki z ADR na górskich serpentynach: gdy transport staje się sztuką dopasowania

Jak znaleźć drogę tam, gdzie inni się zatrzymują?

Paweł Wójcik, CEO WP Trans

W teorii, zwłaszcza dla osób spoza branży, planowanie transportu wydaje się proste. W praktyce trzeba być gotowym na wiele scenariuszy i spodziewać się niespodziewanego. Bywa, że o powodzeniu transportu decydują centymetry: wąska droga, ciasna brama, brak miejsca na rozładunek. Wyzwaniem są też rosnące wymagania dotyczące bezpieczeństwa i specjalistycznych przewozów. Jak poradzić sobie w świecie, gdzie standardowe rozwiązania nie wystarczają? Można na przykład uczynić elastyczność swoim głównym atutem, tak jak robi to WP Trans.

Jedna firma, wiele dróg: dlaczego kompleksowość się opłaca

WP Trans, przewoźnik ze Skierniewic obecny na rynku od 2017 roku, od początku stawia na różnorodność usług: transport chłodniczy, ADR i standardowe przewozy plandekowe. Dzięki temu klienci nie muszą współpracować z kilkoma przewoźnikami, a zamiast tego mogą zlecić różne typy transportu jednemu partnerowi, co znacząco upraszcza cały proces. Efekt? Redukcja kosztów administracyjnych, oszczędność czasu i większa spójność działań. 

- Dodatkowo kompleksowa oferta daje klientom realną przewagę logistyczną, zwiększa elastyczność operacyjną. Klienci mogą szybko reagować na zmiany w zapotrzebowaniu – niezależnie od tego, czy potrzebny jest przewóz w kontrolowanej temperaturze, transport materiałów niebezpiecznych, czy standardowy ładunek paletowy. Jednoczesne zapewnienie specjalistycznych kompetencji w różnych segmentach transportu daje im pewność, że ich towary są obsługiwane zgodnie z obowiązującymi normami i z zachowaniem wysokiego poziomu bezpieczeństwa. To wszystko wzmacnia zaufanie, zapewnia wygodę i stabilność współpracy – wartości, które są dziś kluczowe w branży TSL – wyjaśnia Paweł Wójcik, CEO firmy. 

 

Zwrotne 18-tonówki: złoty środek między busem a pełnym zestawem

Istotna część floty WP Trans stanowią 18-tonowe pojazdy z plandeką. Dlaczego?

- To świadomy wybór, idealny kompromis między ładownością a mobilnością. Solówki są znacznie bardziej zwrotne niż duże zestawy i potrafią wjechać w miejsca trudno dostępne, na przykład na ciasne ulice centrów miast, do zakładów produkcyjnych o ograniczonej infrastrukturze rozładunkowej czy na magazyny z wąskimi bramami. 18-tonówki świetnie sprawdzają się więc tam, gdzie pełnowymiarowy zestaw nie miałby możliwości manewru lub wjazdu, a jednocześnie wymagany jest transport większych partii towaru niż w przypadku mniejszych aut. Dzięki temu dostawy są realizowane szybciej i bliżej punktu docelowego – podkreśla Paweł Wójcik.

Od chemii po mrożonki: jedna flota do najbardziej wymagających ładunków

Dzięki wspomnianej mobilności 18-tonowe solówki z plandeką sprawdzają się również w przewozach ADR, które wymagają szczególnej precyzji i doświadczenia. 

- Każdy transport materiałów niebezpiecznych jest planowany z uwzględnieniem właściwej klasy zagrożenia, wymaganej dokumentacji, oznakowania pojazdu oraz obowiązujących regulacji. Kierowcy posiadają stosowne uprawnienia i regularnie przechodzą szkolenia, a flota jest wyposażona w niezbędne środki ochrony i zabezpieczenia – mówi Paweł Wójcik -  Połączenie specjalistycznych uprawnień z elastycznością floty pozwala nam świadczyć usługi ADR szybciej, bezpieczniej i skuteczniej.

 

Case z włoskich gór: ADR, ograniczenia wagowe i dojazd „na centymetry”

Jedno z najbardziej wymagających zleceń WP Trans prowadziło do niewielkiej fabryki we Włoszech, zajmującej się testowaniem baterii do samochodów elektrycznych. 

- Przede wszystkim konieczne było użycie pojazdu o maksymalnej długości 10 metrów, ponieważ dojazd prowadził przez bardzo wąskie, górzyste odcinki dróg, kompletnie niedostępne dla pełnowymiarowego zestawu. Jednocześnie przewożony towar był niezwykle wymagający. Ładunek należał do grupy materiałów niebezpiecznych, więc niezbędne były uprawnienia ADR oraz pełne wyposażenie pojazdu zgodne z przepisami. Dodatkowo rozładunek miał odbyć się na terenie zakładu bez infrastruktury magazynowej, dlatego nasze auto musiało być wyposażone zarówno w windę załadowczą, jak i wózek paletowy. Nasza 18-tonówka doskonale sprawdziła się w takich warunkach – jej zwrotność była kluczowa, aby w ogóle dotrzeć do fabryki. Cała operacja przebiegła sprawnie dzięki odpowiedniemu przygotowaniu kierowcy, właściwemu doborowi pojazdu oraz koordynacji z odbiorcą. 

Tej przykład trudnego zlecenia świetnie obrazuje, jak istotne jest połączenie wielu kompetencji w jednej firmie – od uprawnień ADR, przez elastyczną flotę, aż po praktyczne rozwiązania, które umożliwiają rozładunek w wymagających warunkach.

 

Bezpieczeństwo od startu do rozładunku

We flocie WP Trans standardem są zaawansowane rozwiązania zabezpieczające, dlatego naczepy posiadają zamki SBS (uznawane za jedne z najskuteczniejszych zabezpieczeń mechanicznych przed włamaniem), a każdy pojazd wyposażony jest w rozbudowany system GPS, pozwalający na szczegółowy monitoring tras, czasu pracy kierowców oraz bieżącą kontrolę nad przesyłką na każdym etapie transportu.

- Zdecydowanie obserwujemy bardzo duży wzrost zainteresowania klientów tymi rozwiązaniami. Zleceniodawcy coraz częściej oczekują pełnej przejrzystości i kontroli nad towarem, zwłaszcza gdy chodzi o ładunki wysokiej wartości, wrażliwe lub wymagające specjalnego nadzoru – zauważa Paweł Wójcik.

Dlatego też WP Trans monitoruje rynek i już myśli o kolejnych rozwiązaniach. W planach na 2026 rok są certyfikaty ISO i DEKRA – kolejny krok w stronę standaryzacji procesów i najwyższego poziomu jakości.

 

Mniej pustych przebiegów, więcej trafionych zleceń

Jak utrzymać flotę w ruchu? Przede wszystkim zapewnić sobie szybki dostęp do zleceń, bo tylko w ten sposób można ograniczać przestoje, efektywnie planować trasy i maksymalnie wykorzystywać dostępność pojazdów. 

- Im szybciej jesteśmy w stanie reagować na potrzeby rynku, tym sprawniej działamy operacyjnie - a to przekłada się zarówno na rentowność, jak i na terminowość realizacji usług dla klientów. – wyjaśnia Paweł Wójcik i dodaje: - W tym obszarze ogromnym wsparciem jest dla nas TIMOCOM. 

TIMOCOM Marketplace umożliwia błyskawiczny dostęp do szerokiej bazy aktualnych zleceń, co pozwala nam szybko uzupełniać wolne moce przerobowe i lepiej dopasowywać pojazdy do konkretnych potrzeb. TIMOCOM wspiera nas również w optymalizacji tras oraz skraca czas potrzebny na znalezienie odpowiedniego ładunku, dzięki czemu flota pracuje płynnie, bez zbędnych przestojów. - Paweł Wójcik, CEO WP Trans (TIMOCOM ID 393239)

W praktyce dla WP Trans oznacza to większą stabilność, lepsze wykorzystanie zasobów i możliwość utrzymywania wysokiej jakości usług - nawet w dynamicznie zmieniającej się sytuacji rynkowej.

 

Specjalizacja, transparentność, efektywność – trzy filary jutra w branży TSL

Samochody w barwach WP Trans przejeżdżają rocznie około 1.350.000 kilometrów, realizując w tym czasie blisko 2000 zleceń transportowych. Firma ma jednak apetyt na więcej, dlatego w najbliższym czasie planuje intensywny rozwój floty – wszystko po to, by jeszcze bardziej umocnić swoją pozycję na rynku.

- Chcemy być partnerem, który znajdzie drogę tam, gdzie inni się zatrzymują – deklaruje CEO. 

Aby tego dokonać, trzeba umiejętnie rozpoznać potrzeby zmieniającego się rynku i umieć im sprostać, najlepiej z wyprzedzeniem. Dlatego zarząd WP Trans analizuje branżowe trendy i dostosowuje do nich swoje plany biznesowe.

- Na rynku transportowym widzimy obecnie trzy główne trendy. – wylicza Paweł Wójcik - Po pierwsze, rośnie znaczenie specjalizacji – coraz więcej klientów oczekuje przewozów wymagających konkretnych kompetencji, takich jak ADR, kontrola temperatury czy możliwość dostaw do trudno dostępnych lokalizacji. To kierunek, który już dziś kształtuje nasze inwestycje w pojazdy 18-tonowe oraz dodatkowe wyposażenie zwiększające elastyczność operacyjną. Drugim istotnym trendem jest digitalizacja i pełna transparentność usług. Klienci chcą mieć ciągły podgląd na trasę i status ładunku, dlatego rozwijamy technologie monitoringu i zabezpieczeń. Wraz z planowanymi certyfikatami ISO i DEKRA jest to ważny krok w stronę jeszcze wyższego standardu jakości. Trzecim trendem jest rosnące znaczenie efektywności i optymalizacji, zarówno kosztowej, jak i operacyjnej. Narzędzia takie jak TIMOCOM czy systemy telematyczne pozwalają lepiej zarządzać flotą, eliminować puste przebiegi i szybciej reagować na zmiany zapotrzebowania. To kierunek, który będzie determinował nasze decyzje inwestycyjne w najbliższych latach.

 

Flota WP Trans

Wszystkie opisane działania pokazują kierunek, w którym zmierza WP Trans: inwestycje w specjalistyczne kompetencje, wdrażanie technologii zwiększających bezpieczeństwo i transparentność oraz rozbudowa floty zapewniającej maksymalną elastyczność. Jest to przemyślana odpowiedź lecz odpowiedź na wyraźny sygnał z rynku – klienci oczekują przewoźników, którzy potrafią łączyć różne kompetencje i reagować na zmieniające się warunki szybciej niż konkurencja.

Pop-up image
Chcesz mieć aktualne artykuły z branży TSL w zasięgu ręki?

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco
z wiadomościami ze świata transportu i logistyki!

Do góry