03.06.2020

Jak firmy z branży TSL wykorzystują możliwości rynku w czasie kryzysu?

Utrata stałych zleceń to nie koniec świata - w wielu branżach ofert nie brakuje

Pozyskiwanie ładunków w branży transportowej

Największym wrogiem branży TSL jest stagnacja, rozumiana czasem dosłownie: jeżeli samochód nie jeździ, to cała obsługa transportu nie zarabia. Obecna sytuacja na świecie sprawia, że wiele firm logistycznych musi przewartościować swoje podejście do biznesu… ale czy całkowicie? Budowanie z klientami długofalowych relacji, tak ważnych dla tego sektora, opiera się przecież na jakości, elastyczności i zaufaniu. Te wartości są ponadczasowe i nie poddają się łatwo wahaniom na rynkach. Doświadczeni gracze podpowiadają, jak je właściwie wykorzystać.

Najważniejsze w prowadzeniu biznesu jest poznanie i wykorzystywanie możliwości, jakie daje nam rynek. – Emilia Nowaczek-Kłos, Quality Logistics Service sp. z o.o.

Czy wiecie, kto dostarcza karty do głosowania w wyborach?

QLS (Quality Logistics Service) założyli w 2015 roku Paweł Szepietowski i Miłosz Kajewski - pasjonaci łączący doświadczenie w branży TSL z zamiłowaniem do nowinek technicznych. Nazwa spółki została starannie dobrana: miała być prosta, a jednocześnie podkreślać kluczową dla niej wartość, czyli jakość (quality). Firma specjalizuje się w transporcie drobnicowym, choć realizuje także przewozy FTL. Oferuje transport paletowy oraz kurierski – wszystko zarówno drogą lądową, morską, jak i powietrzną. Za cel postawiła sobie odpowiadanie na zróżnicowane potrzeby podmiotów działających na rynku, dlatego stale rozwija zakres działalności. Szeroka oferta niesie ze sobą wiele zobowiązań, wymaga przemyślanego zarządzania i ogromnego zaangażowania pracowników.

Bez tych czynników nie byłaby możliwa obsługa transportu kart do głosowania w wyborach władz samorządowych i centralnych, której od kilku lat podejmuje się QLS. Zaostrzone normy bezpieczeństwa muszą wówczas zostać spełnione w 100%.

- Za każdym razem jest to ogromne przedsięwzięcie, obejmujące dostawy około tysiąca palet do poszczególnych komitetów wyborczych.  – tłumaczy Emilia Nowaczek-Kłos, manager ds. rozwoju w QLS – Jakiekolwiek uchybienia z naszej strony mogłyby poskutkować nieprzeprowadzeniem lub unieważnieniem głosowania, dlatego nie możemy sobie pozwolić na żadne niedopatrzenie.

Jak operator logistyczny może dostosować się do zmian na rynku?

Sytuacja epidemiologiczna wywołała spore zawirowania w światowej gospodarce. QLS, tak jak inne firmy, mierzy się z (przynajmniej czasową) utratą klientów, często dotkliwie zauważalną – na przykład wtedy, gdy producent zatrudniający dotąd ponad 900 osób zawiesza działalność i przestaje zlecać ładunki. Albo kiedy zamknięcie sklepów z dnia na dzień powoduje zanik dystrybucji towarów z kilku branż. Co można z tym zrobić?

- Jeżeli dostrzegamy duży spadek zleceń z jakiegoś sektora, sprawdzamy inne możliwości. – zdradza Emilia Nowaczek-Kłos - Celujemy w branże, które przeżywają oblężenie. Obecnie, w związku z przejściem wielu pracowników na home office oraz zdalnym nauczaniem w szkołach, jest ogromny popyt na sprzęt elektroniczny. Nie maleje także zapotrzebowanie na kosmetyki. Wykorzystujemy to, żeby zdobywać nowe zlecenia.

Aby utrzymać konkurencyjność, QLS stale poszerza swoją sieć kontaktów i inwestuje w narzędzia IT, dzięki czemu jest w stanie zorganizować transport niemal na wszystkich kontynentach. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, dołączyła do sieci TIMOCOM. System okazał się strzałem w dziesiątkę jako proste w obsłudze rozwiązanie usprawniające organizację międzynarodowych transportów.

Ogromną wagę firma przywiązuje także do rekrutacji i szkolenia spedytorów. Oprócz predyspozycji osobowościowych i niezbędnej wiedzy merytorycznej pracownicy muszą wykazywać się dużymi umiejętnościami współpracy z klientem. W transporcie łatwo jest przecież o nieprzewidziane zdarzenia, które trzeba umieć wspólnie wyjaśniać.

Obecnie część klientów z racji pogorszenia sytuacji finansowej szuka oszczędności. Z myślą o nich QLS rozwija ofertę transportu morskiego. Przewozy tą drogą zajmują więcej czasu, ale są tańsze niż np. lotnicze, co stanowi zachętę dla zleceniodawców.

- Najważniejsze w prowadzeniu biznesu jest poznanie i wykorzystywanie ogromnych możliwości, jakie daje nam rynek. – podsumowuje Emilia Nowaczek – Kłos.

Czy odmowa realizacji zlecenia musi skutkować utratą klienta?

Spółka QLS chce być przez swoich kontrahentów traktowana jak najlepszy partner biznesowy, który zrobi wszystko, żeby im pomóc w razie problemów. Nawet porażkę na tym polu udaje się czasem przekuć w sukces:

- Nasz stały klient zadzwonił ostatnio z nietypowym zleceniem: chodziło o pilny transport na dużą odległość… żywej krowy. Pomimo ogromnych chęci spedytora, po szczegółowej analizie okazało się, że spełnienie jednocześnie oczekiwań zleceniodawcy i wymogów prawnych nie jest możliwe. Klient zrozumiał odmowę i docenił szereg działań, które podjęliśmy w jego interesie. Dzięki nim utwierdził się w przekonaniu, że jesteśmy dla niego wiarygodnym partnerem, dla którego jakość usług jest najważniejsza.

Umacnianiu relacji biznesowych służą również inne metody: firmom zlecającym transporty drobnicowe QLS proponuje korzystne warunki przewozów całopojazdowych, żeby zapewnić im kompleksową obsługę. Ponadto każdy klient ma przypisanego spedytora, który jest jego opiekunem handlowym – dzięki temu obie strony pozostają w stałym kontakcie i nie są dla siebie anonimowe. QLS ceni także osobiste spotkania z klientami, ponieważ mają one nieoceniony wpływ na stosunki międzyludzkie.

Wspomniana otwarta postawa spółki jest szczególnie ważna teraz, kiedy część przedsiębiorstw transportowych straciła płynność finansową z powodu pandemii. Firma wprowadziła dla nich kilka rozwiązań – m.in. możliwość płatności mniejszymi transzami. Jest to rodzaj kompromisu, pozwalający utrzymać wzajemne relacje na dobrym poziomie. Jak zapewnia Miłosz Kajewski, QLS ogromnym szacunkiem darzy przewoźników, jako partnerów wykonujących najcięższą pracę; dlatego współpraca z nimi nie ogranicza się do realizacji zleceń, ale obejmuje również wsparcie w kłopotach.

W branży TSL trzeba wciąż trzymać rękę na pulsie

Chociaż QLS stale rozbudowuje sieć swoich kontrahentów, nie współpracuje z przypadkowymi firmami. Wszyscy podwykonawcy muszą przejść proces weryfikacji, podczas którego sprawdzane są ich dane kontaktowe, licencje, stan ubezpieczenia i opinie w branży. Pozwala to zminimalizować ryzyko oszustwa i budować zaufanie zleceniodawców.

Oprócz tego spedytorzy raz na miesiąc dokonują szczegółowej analizy aktywności każdego ze swoich klientów, żeby jak najlepiej dopasować ofertę do jego potrzeb i w porę zareagować na ewentualne trudności. Analizie podlega nie tylko liczba i charakterystyka zleceń, ale też np. zgłoszone reklamacje i procesy ich rozpatrywania.

Dzięki takim działaniom Quality Logistics Service wychodzi naprzeciw oczekiwaniom rynku, dbając o komfort obecnych partnerów biznesowych i rozszerzając swoje propozycje z myślą o nowych kontrahentach.

 

Źródło zdjęcia: © Hor – stock.adobe.com

Pobierz informację prasową
Do góry