ESG w transporcie – co musisz wiedzieć?
Rosnąca presja regulacyjna Unii Europejskiej, globalne wyzwania klimatyczne i oczekiwania rynku sprawiają, że ESG staje się jednym z najważniejszych obszarów transformacji w branży transportowej. Dla firm TSL to już nie tylko temat wizerunkowy, ale realny element przewagi konkurencyjnej, wpływający na relacje z kontrahentami, koszty operacyjne i możliwość budowania stabilnego łańcucha dostaw. W tym artykule wyjaśniamy, czym jest ESG, jakie regulacje obowiązują przewoźników i operatorów logistycznych oraz dlaczego ich wdrożenie opłaca się bardziej, niż mogłoby się wydawać.
Czym jest ESG? 3 kryteria
ESG (Environmental, Social, Governance) to zestaw trzech obszarów oceny odpowiedzialności przedsiębiorstw.
Environmental dotyczy wpływu firmy na środowisko - m.in. emisji CO₂, efektywności paliwowej czy gospodarowania odpadami. Social odnosi się do warunków pracy, bezpieczeństwa pracowników oraz relacji z lokalnymi społecznościami. Governance obejmuje ład korporacyjny: transparentność, etykę biznesu oraz zgodność działań z regulacjami.
To właśnie te trzy filary tworzą ramy, na podstawie których inwestorzy, kontrahenci i regulatorzy oceniają dojrzałość organizacji i jej zdolność do funkcjonowania w zrównoważony sposób. Według unijnych dyrektyw, ESG staje się integralną częścią raportowania korporacyjnego, co oznacza, że firmy transportowe również muszą dostosować swoje procesy do nowych standardów raportowych.
ESG w praktyce: „podwójna istotność” i łańcuch dostaw
W praktyce ESG to nie tylko opis działań, ale też uporządkowanie sposobu zarządzania ryzykiem. W podejściu unijnym ważna jest tzw. podwójna istotność: raportuje się zarówno wpływ firmy na otoczenie, jak i to, jak czynniki ESG wpływają na wyniki biznesowe. Ten kierunek wynika bezpośrednio z dyrektywy CSRD.
Dla branży TSL to szczególnie ważne, bo zapytania o ESG nierzadko dotyczą danych z różnych etapów łańcucha dostaw - czyli także od podwykonawców, przewoźników i partnerów. W praktyce oznacza to rosnącą potrzebę mierzenia i udostępniania danych o emisjach związanych z realizacją usług transportowych.
ESG w transporcie: dlaczego temat przyspieszył właśnie teraz?
ESG przyspieszyło, bo transport jest jednym z najtrudniejszych sektorów do „odchudzenia” emisyjnie. Według Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) transport odpowiadał za ok. 29% emisji gazów cieplarnianych w UE w 2022 r. spośród wszystkich sektorów gospodarki. Jednocześnie największą część emisji w transporcie w Unii Europejskiej, bo aż 73%, generuje transport drogowy.
Dla polskich firm to ważne także z praktycznego powodu: nawet jeśli organizacja nie jest objęta obowiązkiem raportowania „z ustawy”, coraz częściej pojawiają się pytania o dane ESG od klientów, ubezpieczycieli i instytucji finansowych. Najczęściej dotyczą emisji (w tym w łańcuchu dostaw), standardy pracy oraz procedury zgodności.
Chcesz ograniczyć puste przebiegi, a tym samym niepotrzebną emisję CO2?
Wypróbuj Giełdę Transportową TIMOCOM!
Nowe regulacje ESG – co jest powodem ich wprowadzenia i kogo dotyczą?
Wprowadzenie nowych regulacji ESG wynika przede wszystkim z dwóch czynników:
1. konieczności ochrony klimatu, m.in. poprzez ograniczenie emisji gazów cieplarnianych;
2. potrzeby zwiększenia transparentności przedsiębiorstw tak, aby inwestorzy i instytucje publiczne mogły świadomie oceniać ich wpływ na środowisko i społeczeństwo.
Największą zmianą w ostatnich latach stało się wejście w życie dyrektywy CSRD (Corporate Sustainability Reporting Directive, Dyrektywa (UE) 2022/2464), która znacząco rozszerza obowiązek raportowania informacji o zrównoważonym rozwoju oraz przewiduje weryfikację (atestację) ujawnień. W połączeniu z ESRS (Europejskimi Standardami Sprawozdawczości Zrównoważonego Rozwoju) oznacza to, że firmy muszą wdrożyć bardziej uporządkowane procesy gromadzenia danych o emisjach, energii czy kwestiach pracowniczych.
CSRD i ESRS – co to zmienia dla firm TSL (nawet jeśli nie raportują „ustawowo”)?
CSRD formalnie obejmuje określone grupy przedsiębiorstw, ale jej wpływ rynkowy jest szerszy: firmy raportujące potrzebują danych od dostawców i partnerów, żeby domknąć własne raporty w łańcuchu wartości. Dlatego przewoźnicy, spedytorzy i operatorzy logistyczni coraz częściej dostają pytania o emisje, paliwo, standardy pracy czy procedury zgodności — nawet jeśli sami nie są (jeszcze) objęci obowiązkiem raportowania.
„Stop-the-clock” – co oznacza odroczenie i dlaczego nie warto go traktować jako pauzy
W 2025 r. pojawiły się rozwiązania typu „stop-the-clock”, które przesuwają część terminów wdrożeniowych (m.in. w obszarze raportowania i due diligence) dla wybranych grup firm. W praktyce dla TSL to ważna informacja, ale nie „zwolnienie z tematu”: oczekiwania kontrahentów, wymagania przetargowe i standardy łańcucha dostaw często wyprzedzają minimalne terminy regulacyjne.
Najważniejsze regulacje powiązane z ESG, które warto znać w branży transportowej:
- CSRD (Dyrektywa (UE) 2022/2464) – obowiązki raportowania zrównoważonego rozwoju.
- ESRS (Rozporządzenie delegowane Komisji (UE) 2023/2772) – standardy, według których raport ma być przygotowany.
- Taksonomia UE (Rozporządzenie (UE) 2020/852) – ramy definiujące, które działania są „zrównoważone” środowiskowo (ważne m.in. przy finansowaniu inwestycji).
- CSDDD / CS3D (Dyrektywa (UE) 2024/1760) – należyta staranność w łańcuchu wartości (prawa człowieka i wpływy środowiskowe).
- ETS2 – nowy system, który obejmuje emisje z spalania paliw w transporcie drogowym (w praktyce regulowanym podmiotem są dostawcy paliw, a skutki kosztowe mogą rozlewać się na rynek).
- AFIR (Rozporządzenie (UE) 2023/1804) – wymagania dot. infrastruktury paliw alternatywnych w UE.
- CO₂ dla pojazdów ciężkich (Rozporządzenie (UE) 2024/1610) – zaostrzenie standardów emisji dla nowych pojazdów ciężkich (istotne dla strategii flot i inwestycji).
Dlaczego ESG jest ważne w transporcie? Korzyści z wdrożenia standardów
Transport i logistyka znajdują się w centrum transformacji środowiskowej. To jeden z sektorów generujących największą część emisji w Europie. Nic dziwnego, że rynek, prawodawcy i partnerzy biznesowi coraz częściej oczekują od przewoźników działań zgodnych z ESG. Wdrożenie standardów przekłada się zarówno na zgodność prawną, jak i realne korzyści biznesowe.
Zgodność z regulacjami UE
Nowe regulacje ESG, w tym CSRD, CSDDD i Taksonomia UE, nakładają na przedsiębiorstwa obowiązek raportowania działań środowiskowych i społecznych. Dzięki wdrożeniu ESG firmy transportowe mogą uniknąć sankcji oraz przygotować się na kolejne zmiany legislacyjne, w tym odroczenia wynikające z tzw. dyrektywy „stop‑the‑clock”, która przesuwa obowiązek raportowania dla wielu podmiotów o dwa lata.
W praktyce „zgodność” w TSL coraz częściej oznacza gotowość do udostępniania danych, zwłaszcza emisji i informacji o standardach pracy w łańcuchu dostaw. CSRD/ESRS wyznaczają kierunek raportowania, a CSDDD dokłada perspektywę należytej staranności.
Warto więc uporządkować sposób zbierania informacji (np. o trasach, ładunkach, nośnikach energii i podwykonawcach), aby odpowiedzi na zapytania ESG nie były za każdym razem „gaszeniem pożarów”. W praktyce pomagają tu narzędzia, które porządkują współpracę w łańcuchu dostaw i ułatwiają wymianę danych z partnerami - szczególnie wtedy, gdy tych partnerów jest wielu.
Zaufanie inwestorów i klientów
Firmy raportujące ESG zyskują większą wiarygodność, ponieważ są przejrzyste, lepiej zarządzają ryzykiem i dbają o etyczne standardy działania. Dla inwestorów to sygnał stabilności, a dla klientów gwarancja współpracy z odpowiedzialnym partnerem. W branży TSL, gdzie relacje biznesowe mają kluczowe znaczenie, transparentność ESG staje się ważnym elementem przewagi konkurencyjnej.
Warto pamiętać, że zaufanie buduje nie tylko deklaracja, ale też dane porównywalne i możliwe do zweryfikowania. ESRS precyzuje, jak mają wyglądać ujawnienia dotyczące wpływów, ryzyk i szans w obszarach E/S/G, co podnosi poprzeczkę w całym łańcuchu dostaw.
Konkurencyjność
Dane pokazują, że coraz więcej firm logistycznych musi dostarczać swoim partnerom szczegółowe dane środowiskowe — np. dotyczące emisji w łańcuchu dostaw (Scope 3). Ci przewoźnicy, którzy są w stanie to zrobić, zyskują większe szanse na zdobywanie kontraktów i wyróżniają się jako nowocześni partnerzy biznesowi.
Nieprzypadkowo firmy tak mocno pytają o Scope 3: według CDP oraz Boston Consulting Group emisje w łańcuchu dostaw (Scope 3) są średnio 26 razy wyższe niż emisje operacyjne (Scope 1 i 2). Dla TSL to czytelny sygnał: przewoźnicy i operatorzy, którzy potrafią dostarczyć wiarygodne dane emisyjne dla usług transportowych, łatwiej przechodzą przez „sita” przetargowe i oceny dostawców.
Zmniejszenie kosztów
Optymalizacja zużycia paliwa, efektywne wykorzystanie floty czy digitalizacja procesów pozwalają ograniczać koszty operacyjne. ESG zachęca do wdrażania technologii monitorujących zużycie energii, emisje czy trasy pojazdów — a to przekłada się na oszczędności, szczególnie przy rosnących cenach paliw i energii.
Dobrym przykładem działań „tu i teraz” jest eco-driving. Europejskie doświadczenia z programów eco-drivingu pokazują, że kierowcy mogą osiągać redukcję zużycia paliwa nawet do ok. 20% dzięki nowoczesnym technikom jazdy i utrwalaniu dobrych nawyków. W realiach TSL oznacza to jednocześnie mniej emisji i niższy koszt operacyjny — bez konieczności czekania na duże inwestycje flotowe.
Wizerunek i reputacja
Wdrażanie ESG buduje wiarygodność marki, ułatwia pozyskiwanie partnerów i zwiększa zaufanie interesariuszy. Firmy dbające o aspekt środowiskowy i społeczny są postrzegane jako przyszłościowe i stabilne — co w branży transportowej może mieć kluczowe znaczenie w relacjach B2B.
Coraz częściej o reputacji decydują „dowody”, a nie hasła. ESRS podnosi jakość i porównywalność raportowania, więc rośnie też oczekiwanie, że dostawcy usług transportowych będą w stanie pokazać dane oraz procesy stojące za deklaracjami. To zmniejsza ryzyko greenwashingu i ułatwia obronę firmy w razie weryfikacji przez partnerów lub media.
Konsekwencje nieprzestrzegania regulacji ESG
Konsekwencje „braku ESG” rzadko zaczynają się od jednej dużej kary z dnia na dzień. Częściej to efekt domina, który uderza w firmę na kilku poziomach: prawno-regulacyjnym, finansowym i reputacyjnym.
Od strony formalnej dyrektywa przewiduje systemy dochodzeń i kar oraz podkreśla, że państwa członkowskie mają zapewnić „skuteczne, proporcjonalne i odstraszające kary” w przypadku nieprawidłowego wykonywania obowiązków związanych m.in. z atestacją sprawozdawczości w zakresie zrównoważonego rozwoju.
Najczęstszy scenariusz w TSL: sankcje przychodzą przez kontrahenta
W branży TSL konsekwencje często nie zaczynają się od kontroli regulatora, tylko od wymagań klienta. Jeśli kontrahent raportuje ESG, to brak danych lub procedur może oznaczać spadek oceny dostawcy, gorszą pozycję w przetargu albo konieczność wdrożenia zmian „na wczoraj”. CSRD wzmacnia ten mechanizm, bo firmy objęte raportowaniem będą aktywnie zbierać dane w łańcuchu wartości.
W praktyce najczęstsze konsekwencje zaniedbań w kwestii ESG w sektorze transportu i logistyki to:
- utrata kontraktów i gorsza pozycja w przetargach (brak danych, brak polityk, brak procedur),
- wyższe koszty finansowania/ubezpieczeń lub trudniejszy dostęp do nich (gdy nie da się wykazać ryzyk i działań),
- ryzyko reputacyjne – zwłaszcza gdy partnerzy lub media weryfikują deklaracje (greenwashing),
- presja operacyjna: gdy zapytania o dane spadają nagle, zespoły pracują w trybie „na wczoraj”, rośnie chaos i ryzyko błędów.
Dlatego ESG w transporcie najlepiej potraktować jak projekt transformacyjny: zaczynasz od danych i procesów, a dopiero potem budujesz komunikację – spójną, wiarygodną i odporną na weryfikację.
Małgorzata Rydelek
Autorka artykułów blogowych i prasowych, wywiadów, case studies oraz raportów Barometru Transportowego TIMOCOM.