Zlecenie transportowe – zbędna formalność, czy gwarancja bezpieczeństwa?

TIMOCOM LiveTalk z ekspertem prawa transportowego, współwłaścicielem Kancelarii Iuridica - Łukaszem Chwalczukiem.

Udostępnij na ...
06.05.2019

Zlecenie transportowe, a poprawnie przewozowe lub spedycyjne, ze względu na powszechność stosowania w branży transportowej jest tematem niedocenianym. Większość uczestników łańcucha dostaw, głównie ze względu na brak czasu, nie poświęca mu większej uwagi. Jednak doświadczenia prawników z Kancelarii Iuridica potwierdzają, że to duży błąd ponieważ jednymi z najczęstszych problemów z jakimi się stykają są te, związane właśnie ze zleceniem przewozowym.

„Od zlecenia wszystko się zaczyna. To w nim powinniśmy ustalić te najprostsze rzeczy, jakimi są towar, trasa, czy cena. To ze zlecenia wynika wiele obowiązków zarówno przewoźnika, jak i ewentualnie później jego podwykonawcy. Zlecenie to pierwszy, najważniejszy punkt, na którym każdy dyspozytor powinien się skupić, po to, żeby później ta usługa przebiegała możliwie najspokojniej i najbezpieczniej.”
Udostępnij na ...

U źródła
„Od zlecenia wszystko się zaczyna. To w nim powinniśmy ustalić te najprostsze rzeczy, jakimi są towar, trasa, czy cena. To ze zlecenia wynika wiele obowiązków zarówno przewoźnika, jak i ewentualnie później jego podwykonawcy. Zlecenie to pierwszy, najważniejszy punkt, na którym każdy dyspozytor powinien się skupić, po to, żeby później ta usługa przebiegała możliwie najspokojniej i najbezpieczniej.” podkreśla Łukasz Chwalczuk. Warto to sobie uświadomić, ponieważ zlecenie czy przewozowe, czy spedycyjne jest umową. W sensie prawnym wiąże obie strony i zlecającego i tego, kto to zlecenie przyjął. Warunki, które się tam znajdą określają więc na jakich zasadach odbędzie się współpraca pomiędzy obiema stronami.

Spedycyjne, czy przewozowe
Okazuje się, że to znacząca różnica. I nie chodzi tylko o nazwę, ale o to, co faktycznie w takich umowach się znajduje. Odmienność tych rozwiązań polega przede wszystkim na różnym charakterze działań oraz diametralnie innym zakresie odpowiedzialności. „Musimy tu odróżnić dwie rzeczy, przewoźnik ma wykonać przewóz, a spedytor ma znaleźć firmę przewozową, która wykona faktyczną część usługi, czyli przewieźć ładunek z punktu A do punktu B.” zaznacza prawnik. Różnica będzie widoczna także w „prawach” jakie będzie miał spedytor, a jakich nie będzie posiadał przewoźnik.

„Panie Stanisławie, jednak rezygnujemy z tego transportu”…
Jednym z przykładów jest kwestia odwołania zlecenia. Ekspert nie pozostawia w tym wypadku wątpliwości: „Tutaj przepisy są jednoznaczne od wielu lat. Nadawca może stornować, anulować, poprawnie mówiąc odstąpić od umowy przewozu. Natomiast przewoźnik absolutnie nie ma takiego prawa. Jeśli pojawią się okoliczności typu: choroba kierowcy, uszkodzenie pojazdu, cokolwiek innego - jeżeli przewoźnik nie może wykonać tego konkretnego zadania swoim pojazdem, może wziąć podwykonawcę, ale usługę musi wykonać”.

Chcesz dowiedzieć się, co zrobić, żeby zlecenie przewozowe działało na Twoją korzyść? Zobacz nasz wywiad.

Do góry

Zgadzam się na używanie przez tę stronę plików cookies na potrzeby analityczne oraz do personalizowania treści i reklam. Dowiedz się więcej